Menu

Poszukiwania Żołnierzy Wyklętych na polskich Kresach - wywiad

fot. youtube.com fot. youtube.com

W Polsce różne organizacje, a zwłaszcza IPN, prowadzą poszukiwania identyfikacyjne mające na celu odnalezienie zapomnianych mogił polskich bohaterów mordowanych przez hitlerowców i Sowietów w czasie wojny i po jej zakończeniu. Ekipa red. Sikorskiego z TVP szuka miejsca pogrzebania bohaterskich żołnierzy KOP z 1939 r. na terenie współczesnej Ukrainy. Wy ruszyliście na Litwę... Czy to jakieś nowe otwarcie w poszukiwaniu naszych – polskie Kresy?

Interesuje nas każdy obszar ówczesnej Rzeczypospolitej, na którym możemy poszukiwać mogił żołnierzy podziemia antykomunistycznego. Udało nam się nawiązać wiele kontaktów podczas ostatniego wyjazdu, które otwierają nowe możliwości poszukiwań. Rozmowy z przedstawicielami państw na naszych Kresach Wschodnich nie są proste, ale – niestety – to nie znaczy, że w Polsce jest łatwiej…

Pod wsią Gajrowskie ekshumowaliście dziewięciu żołnierzy NZW poległych w walce z NKWD w 1946 r., udało się zidentyfikować tylko jedną osobę. Co dalej?

Trwają poszukiwania pozostałych żołnierzy poległych pod Gajrowskimi w 1946 r., kiedy dla Żołnierzy Niezłomnych wojna wciąż trwała, a 3 Wileńska Brygada Narodowego Zjednoczenia Wojskowego toczyła krwawe walki m.in. na Mazurach. W tym roku przeprowadziliśmy już poszukiwania w dziewięciu miejscach prawdopodobnych pochówków, także pod wsią Gajrowskie, ponieważ dotąd odnaleźliśmy tylko część poległych Polaków. Planujemy sprawdzenie, po żniwach, jeszcze dwóch miejsc. Niestety, czasami wskazania nie są precyzyjne, pamięć ludzka zaciera się, struktura terenu się zmienia… Jednak chcemy odnaleźć możliwie wszystkich poległych w tej bitwie polskich patriotów. W kwestii identyfikacji genetycznej ekshumowanych uzyskaliśmy profile wszystkich ekshumowanych, co jest wielkim sukcesem laboratorium IGS. Obecnie uzupełniamy materiał porównawczy pobierany od rodzin. Ostatnio udało nam się dotrzeć do członków rodziny Włodzimierza Jurasowa ps. „Wiarus”.

Odnalezienie mogiły to obowiązek. Po relacjach medialnych przychodzi czas na zakończenie poszukiwań i godne pochowanie i uczczenie zmarłych. Taki proces próbowaliście przeprowadzić po ekshumacji w Gajrowskich. Jak więc oceniacie działania ministra Kunerta na „Łączce” na warszawskich Powązkach?

Co do realizacji projektu panteonu na powązkowskiej „Łączce” widzę tu pospieszne działania podyktowane politycznym naciskiem. Działania przeprowadzone bez wystarczającej konsultacji z rodzinami oraz w pośpiechu nie znajdą uznania wśród Polaków zaangażowanych w ochronę etosu Żołnierzy Wyklętych.

Jakie macie plany jeszcze na ten rok?

Planujemy szereg prac poszukiwawczych. Niewątpliwie będziemy mieli w tym roku do przekazania dużo dobrych informacji, jednak każda nasza inicjatywa poszukiwawcza trafia natychmiast na mur urzędniczych utrudnień wspartych nieuprawnionymi, wprowadzającymi w błąd manifestami władz IPN-u, kiedy równolegle wydawane są bez żadnych problemów dziesiątki pozwoleń na ekshumacje żołnierzy Wehrmachtu, Armii Czerwonej czy SS.

Rozmawiał Robert Wit Wyrostkiewicz

Wywiad ukazał się na łamach tygodnika Polska Niepodległa.

---------------------------

 

 
Ostatnio zmienianyponiedziałek, 17 sierpień 2015 15:12

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Powrót na górę

Fundacja W Imię Prawdy, KRS:0000473217, NIP: 701-039-10-23, REGON: 146821910

ul. Marii Konopnickiej 6/226, 00-491, Warszawa