Menu

1 marca – Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. Jedyne takie święto

fot: IPN.GOV fot: IPN.GOV

Obchodzimy dziś święto, które na stałe wpisało się do kalendarza każdego Polaka. Zostało ustanowione na 1 marca – rocznicę zamordowania członków IV Zarządu WiN-u dowodzonego przez Łukasza Cieplińskiego ps. „Pług”. To wydarzenie pozostaje symbolicznym wyrazem walki żołnierzy podziemia antykomunistycznego z okupantem Polski.

Jednak co takiego decyduje o tym, że Żołnierze Wyklęci cieszą się coraz większą popularnością i są nawet otaczani przez niektórych kultem? Odpowiedzi może być kilka. Jedną z nich jest jasny przekaz, jaki niesie mit Niezłomnych. Chciałbym zwrócić uwagę na nieprzypadkowe użycie słowa „mit”.

Nie wszyscy żołnierze walczący po 1945 r. zasługują na miano bohaterów narodowych. Wokół wielu narosło bardzo dużo legend, nieścisłości i półprawd, które uniemożliwiają obiektywną charakterystykę. Na przykład osoba Józefa Kurasia „Ognia” do tej pory budzi kontrowersje i spory wśród historyków. Dlatego skupię się na micie Wyklętych. Teraz to coś zupełnie oczywistego, jednak jeszcze trzy lata temu nie wiedziałem zupełnie nic o Wyklętych. Jednym z pierwszych wydarzeń, w których brałem udział w moim stowarzyszeniu, były Namioty Wyklętych, zetknąłem się wtedy z postaciami Pileckiego, „Inki” czy „Nila”. W szkole nigdy o nich nie słyszałem, i to będąc w klasie z rozszerzoną historią.

Każde pokolenie potrzebuje mitu, dzięki któremu będzie czuło więź z ojczyzną, ale także określi postawę będącą dla siebie wyznacznikiem. Tak jak dla Polaków II RP ważny był mit powstańców styczniowych i listopadowych, dla rodaków z czasów II wojny światowej i PRL-u mit o cudownej, niepodległej Polsce, tak dla nas, Polaków XXI w., takim mitem kreującym i wpływającym na naród są Żołnierze Wyklęci.

Tak się złożyło, że święto Niezłomnych zostało poprzedzone sensacyjnym przekazaniem dokumentów na Lecha Wałęsę jako tajnego współpracownika o pseudonimie „Bolek”. O tym, że Wałęsa był TW, nie od dziś wiadomo. Jednak pokazuje to dobitnie, jacy „bohaterowie” walczyli o naszą „niepodległość” w 1989 r. Gdy młodzi patrzą na ludzi, którzy nigdy nie zdradzili, mimo tortur nie ujawnili żadnej informacji i ginęli od strzału w tył głowy z okrzykiem: „Niech żyje wolna Polska”, oraz na osoby, które robią wszystko dla zaspokojenia swojej próżności, szybkiego wzbogacenia się, mają gdzieś swoich rodaków i piją w Magdalence wódę z komuchami – wybór między nimi jest prosty. Absurd III RP – zdrajcy są kreowani na bohaterów narodowych. Niektórzy z próżności i głupoty stwierdzają, że sami obalili komunizm, a jeszcze inni mówią o Polakach wywieszających flagę jako o faszystach, tymczasem Niezłomni z hasłem „Bóg, Honor, Ojczyzna” w sercu dają siłę i motywację, aby nie ulegać presji nurtów postępowych.

Kiedy moje stowarzyszenie zaczynało organizować obchody Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, było niewielkie zainteresowanie tą tematyką. Cztery lata temu w oddziale łódzkim powstał pomysł, aby wyjść z wiedzą o Wyklętych do ludzi. I tak powstały Namioty Wyklętych. Plan był bardzo prosty. W namiotach wojskowych lub harcerskich rozstawionych w centrach miast poprzez wystawy, prezentacje multimedialne czy spotkania z weteranami przechodnie mogą poznać bohaterów, którzy wcześniej znajdowali się na śmietniku historii. Grupą docelową były i są nadal osoby, które jeszcze nic nie wiedzą o Wyklętych, którym ta nazwa nic nie mówi.

Potem do projektu włączyły się inne miasta. Na początku cztery. W tym roku Namioty Wyklętych organizuje 10 miast, w dwóch z nich nie ma naszych oddziałów. Miałem przyjemność i zaszczyt uczestniczyć we wszystkich edycjach „Namiotów” odbywających się w Krakowie. Tegoroczną edycję koordynuję. Poruszające jest to, że akcja w czasie niespełna trzech lat zdobyła wielki rozgłos i jest już stałym punktem programu obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

 

 

 

Oddziałujemy na wszystkie zmysły odbiorcy: poprzez pokazy grup rekonstrukcyjnych, koncerty pieśni patriotycznych, różnego rodzaju projekcje. W ten sposób ludzie niewiedzący nic o Wyklętych zyskują podstawową wiedzę na ich temat.

W tym roku Namioty Wyklętych będą mogli Państwo odwiedzić w: Krakowie, Łodzi, Opolu, Poznaniu, Rzeszowie, Świnoujściu, Toruniu, Warszawie, Wrocławiu i Żyrardowie. Naszą akcję objęło swoim patronatem szereg instytucji. Wśród nich Związek WiN, IPN, muzea i lokalne instytucje, wojewodowie, posłowie, lecz przede wszystkim naszą inicjatywę patronatem narodowym objął Prezydent RP Andrzej Duda. Wcześniej było to nie do pomyślenia.

Jednak 1 marca to nie tylko Namioty Wyklętych, ale też liczne inicjatywy poboczne, w które się włączamy. Wśród różnego rodzaju marszów i oficjalnych obchodów na uwagę zasługuje seria przedpremierowych pokazów dzieła Jerzego Zalewskiego „Historia Roja” – pierwszego pełnometrażowego filmu fabularnego o Żołnierzach Wyklętych. Mamy zaszczyt być partnerem edukacyjnym tego filmu. Przedpremierowe pokazy odbędą się w Rzeszowie, od którego zaczynamy już 24 lutego, Łodzi, Poznaniu, Tarnobrzegu, Opolu, Toruniu, Krakowie, kończąc w Warszawie dzień przed właściwą premierą. Więcej informacji na temat projekcji, ale również i programu Namiotów Wyklętych znajdą Państwo na stronie www.studencidlarp.pl.

Pozwoliłem sobie napisać ten tekst „sponsorowany”, ponieważ tygodnik „Polska Niepodległa” jest partnerem medialnym naszej akcji. Dlatego jeszcze raz zachęcam Państwa do aktywnego uczestnictwa w tym święcie. Oferta jest bardzo duża. Mam też nadzieję, że z częścią z Państwa spotkam się na pokazach „Historii Roja” oraz w Namiotach Wyklętych.

Maciej Skotnicki

Autor jest wiceprezesem stowarzyszenia Studenci dla Rzeczypospolitej.

-------------

Ostatnio zmienianywtorek, 01 marzec 2016 22:13

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Powrót na górę

Fundacja W Imię Prawdy, KRS:0000473217, NIP: 701-039-10-23, REGON: 146821910

ul. Marii Konopnickiej 6/226, 00-491, Warszawa