Menu

Konkretne stanowisko się opłaca. Szef Komisji Europejskiej upomina komisarza Oettingera za słowa o Polsce

fot. youtube fot. youtube

To nie my mamy za co przepraszać – to Polskę powinni przepraszać niemieccy polityce za swoje słowa o zagrożonej w Polsce demokracji. Wreszcie konkretne stanowisko w sprawach międzynarodowych przynosi wymierne korzyści.

Kilka dni temu komisarza ds. gospodarki i społeczeństwa Guenthera Oettingera wypowiedział krytyczne słowa nt. stanu demokracji w Polsce i stwierdził, że nasz kraj może zostać objęty sankcjami.

Okazuje się, że spotkał się z reprymendom szefa KE Jean-Claude Junckera.

– Juncker uważa, że Polska jest zbyt ważnym krajem, by spychać go do kąta. Nie chce stracić Polski w tak trudnym dla Unii momencie, choćby ze względu na kryzys migracyjny – przekonywał unijny urzędnik w rozmowie z Katarzyną Szymańską-Borginion z RMF FM.

Natomiast w poniedziałek na dywanik do szefa MSZ został wezwany ambasador Niemiec w Polsce. Po tej wizycie rząd Angeli Merkel wydał oficjalny komunikat w którym odcina się od słów „europejskich polityków”, którzy są niemieckiego pochodzenia (jak Martin Schulz).

-----------

 
Ostatnio zmienianywtorek, 12 styczeń 2016 19:47

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Powrót na górę

Fundacja W Imię Prawdy, KRS:0000473217, NIP: 701-039-10-23, REGON: 146821910

ul. Marii Konopnickiej 6/226, 00-491, Warszawa