Menu

Wypowiadamy wojnę antypolonizmowi

 Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie

 

Czas w końcu, abyśmy antypolonizm potraktowali jako zbrodnię nie tylko równą antysemityzmowi, ale o wielokroć większą. Wszak jesteśmy Polakami i nie powinno to nikogo dziwić, podobnie jak nie dziwi nikogo zwalczanie antysemityzmu na całym świecie przez środowiska żydowskie i filosemickie.
Budowa w Warszawie Muzeum Historii Żydów Polskich to piękny gest naszych władz zasługujący na wdzięczność i szacunek ze strony środowisk żydowskich nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. 
 
Wielu Polaków liczyło na wzajemność, a nawet swoisty rewanż tych środowisk polegający na tym, że one same wyjdą z inicjatywą upamiętnienia właśnie w najbliższym otoczeniu przyszłego muzeum, tych naszych rodaków, którzy oddali życie, ratując Żydów podczas niemieckiej okupacji.
 
Nasza polska dziecinna naiwność i wiara, a mówiąc wprost – głupota polegająca na niczym niepopartej wierze w to, że ktoś równie szczerze dąży do pojednania i przyjaźni, po raz kolejny powinny sprowadzić nas na ziemię.
 
Okazuje się, że Muzeum Historii Żydów Polskich to tylko kolejny element cynicznej i na zimno tworzonej perfekcyjnej układanki pod tytułem „przedsiębiorstwo holokaust”.
Właśnie w ostatnich dniach wydano oświadczenie, które powinno na nas zadziałać, jak kubeł lodowatej wody wylany na łeb notorycznego pijaka, który wiecznie znieczulony alkoholowymi poczęstunkami fałszywych przyjaciół nie zauważa, że jest obdzierany na oczach świata z honoru, godności, a co najważniejsze – z własnej pięknej i często heroicznej historii.
 
Przytoczę teraz fragment listu otwartego wystosowanego przez Centrum Badań nad Zagładą Żydów:
„Tych kilka ulic i skwerów stanowi jedyną w swoim rodzaju strefę pamięci, na której terenie powinno się przede wszystkim oddać cześć żydowskiemu cierpieniu, a nie polskiemu heroizmowi. Tym bardziej, że Sprawiedliwi toczyli swoją własną walkę w wielkim osamotnieniu: z jednej strony groziły im najsurowsze kary ze strony okupanta, z drugiej – spotykali się z brakiem zrozumienia i wrogością ze strony antysemicko nastawionych rodaków”. 
 
Jednak najbardziej bezczelne i zdzierające już zupełnie maskę zakłamania i obłudy jest sformułowanie mówiące, że taki pomnik obok Muzeum Historii Żydów Polskich będzie „tryumfem narodowego samozadowolenia”.
 
Oto po raz kolejny okazuje się, że Polacy we własnym kraju nie mają nawet na tyle swobody i suwerenności, by czcić i honorować według własnego uznania swoich bohaterów, którzy poświęcili własne życie dla ratowania Żydów.
Automatycznie nasuwa się wspomnienie walki środowisk żydowskich z krzyżem wzniesionym na Żwirowisku w Oświęcimiu. Jak wiemy, ginęli tam głównie Polacy. Właśnie na Żwirowisku Niemcy rozstrzelali 152 polskich więźniów politycznych oraz zakatowali na śmierć wielu księży i profesorów uniwersyteckich.
 
Okazało się, że Żwirowisko leży zbyt blisko KL Birkenau, gdzie znajdowało się jedno z miejsc zagłady Żydów. Podobnie dzisiaj pomnik Polaków, którzy oddali życie, ratując Żydów, nie może stanąć w pobliżu Muzeum Historii Żydów Polskich.
Żydzi tak uwrażliwieni na dyskryminowanie jakiejkolwiek mniejszości, oczywiście z tą swoją własną na czele, tu w Polsce nad Wisłą odsyłają po raz kolejny nasze ofiary wraz z bohaterami, którzy tracili życie, aby ich ratować, do swoistego ławkowego polskiego getta. 
 
Czas w końcu, abyśmy antypolonizm potraktowali jako zbrodnię nie tylko równą antysemityzmowi, ale o wielokroć większą. Wszak jesteśmy Polakami i nie powinno to nikogo dziwić, podobnie, jak nie dziwi nikogo zwalczanie antysemityzmu na całym świecie przez środowiska żydowskie i filosemickie.
Stanowisko Centrum Badań nad Zagładą Żydów wpisuje się na długą listę prowokacyjnych zaczepek i traktowania nas we własnym kraju jako zwykłe śmieci lub niemające nic do powiedzenia bydło czy stado baranów, których główną rolą jest nieustanne i pokorne znoszenie w milczeniu ciągłego dojenia i strzyżenia. 
Otrzymaliśmy kolejny dowód na to, że cały czas trwa operacja amputacji tego wszystkiego, co od wieków stanowiło spoiwo Polskości.
Tylko w ostatnich tygodniach byliśmy świadkami bezpardonowych ataków na Kościół i papieża. Święta Wielkanocne posłużyły antypolskim „elitom” do krytykowania i napadów na sposób wyrażania naszej religijności poprzez nagonkę na wielowiekową tradycję organizowania Dróg Krzyżowych z tą w Kalwarii Zebrzydowskiej na czele. 
 
Być może jestem w tym, co piszę, niesprawiedliwy i bardzo się mylę?
Kto wie, czy przed Muzeum Historii Żydów Polskich nie stanie wykonany gdzieś w konspiracji przez środowiska żydowskie wielki Pomnik Żydów-Bohaterów, którzy z narażeniem życia ocalili Polaków ukrywając ich przed sowieckimi wywózkami i przed zabójczym strzałem w tył głowy, a po wojnie jako wysocy funkcjonariusze UB i stalinowskiego sądownictwa ukrywali członków antykomunistycznego podziemia?
 
Ciekawy jestem jak długa będzie ta lista nazwisk „żydowskich niezłomnych” wykuta w spiżu i umieszczona pod tym pomnikiem? 
 
Domyślam się, że będzie tak obszerna, że nie starczy pod nią miejsca dla tych Polaków, którzy za Żydów oddali swoje życie.
 
Ostatnio zmienianyczwartek, 11 kwiecień 2013 14:15
Mirosław Kokoszkiewicz

Publicysta "Warszawskiej Gazety"

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Powrót na górę

Fundacja W Imię Prawdy, KRS:0000473217, NIP: 701-039-10-23, REGON: 146821910

ul. Marii Konopnickiej 6/226, 00-491, Warszawa