Menu

Wielcy ludzie Kresów, kresowi rycerze - "Łupaszka" - dowódca "Witolda", "Hubala" i... "Łupaszki"

Jerzy Dąbrowski mógłby zostać bohaterem awanturniczej powieści. Kawalerzysta, oficer, pilot, partyzant, szarpiący wielokroć silniejszego wroga, brawurowy i odważny żołnierz. To na cześć Dąbrowskiego przybrał swój pseudonim legendarny dowódca 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej.

Któż nie słyszał o majorze “Łupaszce” - Zygmuncie Szendzielarzu - dowódcy 5. Wileńskiej Brygady AK, jednym z najbardziej znanych Żołnierzy Wyklętych. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę z tego, że swój konspiracyjny pseudonim Szendzielarz przybrał na cześć innego “Łupaszki”, a w czasie II Rzeczpospolitej swego dowódcy - podpułkownika Jerzego Dąbrowskiego.

Zygmunt Szendzielarz i Jerzy Dąbrowski to dwaj wielcy polscy bohaterowie, walczący o wolną Polskę, związani z Kresami. Jeden przybrał pseudonim na cześć drugiego. To zresztą nie koniec wielkich wychowanków i podkomendnych Dąbrowskiego. W jego Samoobronie Wileńskiej w latach 1918-19 swoje pierwsze boje stoczył młodziutki wówczas Witold Pilecki. Z kolei w czasach II Rzeczpospolitej podkomendnym, a w czasie kampanii wrześniowej w 1939 r. zastępcą Dąbrowskiego był Henryk Dobrzański - słynny major “Hubal”.

Jerzy Dąbrowski (inna pisownia nazwiska to Dąmbrowski) urodził się 29 kwietnia 1889 r. w Suwałkach. Przed I wojną światową zdobył tytuł inżyniera w moskiewskim Instytucie Mierniczym. Wraz z wybuchem wojny Dąbrowski został powołany do carskiej armii i początkowo walczył w pułku lejbułanów kurlandzkich. W dowód uznania swoich żołnierskich zasług w 1914 r. został mianowany chorążym, a następnie podporucznikiem. Służył jako dowódca szwadronu w konnym oddziale dywersyjnym atamana Punina, w którym przez rok walczył na tyłach niemieckiej armii. Zdobył wówczas wielkie umiejętności bojowe i doświadczenie partyzanckie, które już niedługo miało mu się przydać w walce o wolną Polskę. W 1916 r. dowódcy rosyjscy skierowali go do eskadry lotniczej, gdzie początkowo pełnił rolę obserwatora, a później był pilotem. Na wojnie został kilkukrotnie ranny, a jego odwaga i męstwo zostały docenione przez Rosjan - otrzymał aż 17 odznaczeń, w tym m.in. Krzyż św. Jerzego, Order św. Anny i Złoty Oręż.

Mimo iż Dąbrowski robił tak świetną karierę w carskim wojsku - chciał służyć Polsce. Po wybuchu rewolucji w Rosji w lutym 1917 r. pojechał do Piotrogrodu (dzisiejszy Petersburg) i nawiązał kontakt z Naczelnym Komitetem Polskim (“Naczpol”), który organizował polskie formacje wojskowe w Rosji. Dąbrowski, aby pomóc polskim żołnierzom wydobyć się z niebezpiecznego i ogarniętego chaosem rewolucji kraju dokonał w samym centrum Piotrogrodu brawurowego napadu na bolszewicką ciężarówkę pełną pieniędzy. Zdobyte środki umożliwiły powrót wielu polskich żołnierzy do ojczystej ziemi. Czy napad na konwój z pieniędzmi należącymi do zaborcy nie przypomina słynnej akcji pod Bezdanami w której brał udział Piłsudski w 1908 roku? Zdobyte pieniądze również zostały przeznaczone na podobny cel, czyli na wsparcie polskich żołnierzy.

Po tym wydarzeniu Dąbrowski dotarł do I Korpusu gen. Dowbora - Muśnickiego, a stamtąd trafił do Wilna. Tam w październiku 1918 r. ze swoim bratem Władysławem wstąpił do Samoobrony Wileńskiej. W samym Wilnie stacjonowali jeszcze Niemcy, a na horyzoncie była już armia bolszewicka, która ruszyła do miasta na przełomie grudnia 1918 i stycznia 1919. Samoobrona Wileńska, czyli ochotniczy szwadron kawalerii złożony głównie ze szlacheckiej młodzieży Wileńszczyzny, została z czasem przemieniona na Pułk Ułanów Wileńskich, którym dowodzili bracia Dąbrowscy. Ich głównym przeciwnikiem byli bolszewicy, którzy chcieli opanować te tereny, ale wrogami byli także stacjonujący jeszcze w Wilnie Niemcy i kolaborujący z nimi Litwini. Do historii przeszło lakoniczne, ale silne w swej wymowie przemówienie Jerzego Dąbrowskiego do polskich żołnierzy - ochotników: “Chłopcy! Ojczyzna! Bolszewicy! Takich mać!”.

Już w Nowy Rok 1919 w Wilnie nie było ani niemieckich ani bolszewickich oddziałów - te drugie chciały ułatwić wejście Armii Czerwonej. Niestety wkrótce okazało się, że polskie siły są zbyt szczupłe jak na nieprzebrane rzesze bolszewików. Część z naszych żołnierzy oddała broń stacjonującym na Wileńszczyźnie Niemcom, ale bracia Dąbrowscy postanowili walczyć dalej. Wraz ze swymi ułanami przedarli się pomiędzy niemieckimi i bolszewickimi wojskami do centralnej Polski, gdzie dołączyli do regularnych oddziałów. Niedługo potem powrócili na Wileńszczyznę i tam stworzyli Kadrówkę Wileńską. Walki pod dowództwem Jerzego Dąbrowskiego (wkrótce Władysław poważnie zachorował) były jednym wielkim pasmem zwycięstw nad bolszewikami - zdobycie m.in. Prużany, Baranowicz i nad Niemcami - m.in. zdobycie dworca kolejowego w Brześciu, zwycięskie starcie w Linowie. Te wiktorie przyciągały też coraz większą liczbę ochotników. Nie zrażały ich trudy życia i walki w partyzantce. Imię “Łupaszki” – bo taki przybrał Dąbrowski pseudonim - stało się sławne i budziło grozę wśród jego wrogów. Pod takim wodzem swoje pierwsze żołnierskie szlify zdobywał Witold Pilecki. Dodajmy, że pseudonim Dąbrowskiego pochodzi od słowa “łupaszka”, czyli gwarowej nazwy niedźwiedzia. Jednak w niektórych źródłach pojawia się informacja, że zawdzięczał go swoim oczom - cierpiał na chorobę Basedowa. To schorzenia o cechach nadczynności tarczycy, którego jednym ze skutków jest wybałuszenie oczu.

Latem 1920 r. w czasie wojny z bolszewicką Rosją Dąbrowski stworzył Pułk Obrony Wilna złożony z Tatarów, a w Warszawie 211. Ochotniczy Pułk Ułanów Nadwiślańskich. Z tą formacją 18 sierpnia odniósł zwycięstwo w miejscowości Góra, pomiędzy Płockiem, a Płońskiem. Z kolei w trakcie bitwy niemeńskiej jego oddział zdobył most na Niemnie w zajętych przez Litwinów Druskiennikach. W październiku 1920 r. “Łupaszk” doszedł aż po Mińsk. Brał także udział w zdobyciu Wilna pod wodzą generała Żeligowskiego. Miasto o które tak ofiarnie walczył znowu stało się częścią Polski.

Jerzy Dąbrowski, wówczas jeszcze rotmistrz otrzymał Krzyż Walecznych I Klasy, order Virtuti Militari V Klasy i Krzyż Zasługi Wojsk Litwy Środkowej.

Już w czasie pokoju "Łupaszka" był oficerem w 3. Pułku Strzelców Konnych stacjonującym w Wołkowysku, a następnie dowódcą szwadronu Korpusu Ochrony Pogranicza oraz już jako podpułkownik, zastępcą dowódcy elitarnego 4. Pułku Ułanów Zaniemeńskich w Wilnie. W tej jednostce służył także słynny później Henryk Dobrzański, który przeszedł do historii jako major “Hubal” oraz Zygmunt Szendzielarz, który wybierze swój konspiracyjny pseudonim na cześć Jerzego Dąbrowskiego.

Czas pokoju był dla Dąbrowskiego okresem szczęścia rodzinnego. W 1922 roku ożenił się z młodszą o 10 lat rosyjską księżniczką Zofią Urusow z którą miał 4 córki. W ramach osadnictwa wojskowego otrzymał folwark Mazuryszki pod Wilnem.

Po wybuchu wojny w 1939 r. Dąbrowski objął dowodzenie nad 110. Pułkiem Ułanó,w złożonym z rezerwistów i ochotników. Formacja ta po kilkunastu dniach walk weszła w skład Brygady Rezerwowej Kawalerii Wołkowysk. Polscy żołnierze walczyli dzielnie, odnosząc nawet zwycięstwa nad Niemcami, jednak wobec przeważających sił hitlerowców i sowietów Dąbrowski postanowił rozwiązać podległy mu pułk. Z tą decyzją nie zgodził się "Hubal", który z częścią żołnierzy prowadził dalsze walki.

Podpułkownik Dąbrowski późną jesienią 1939 r. został zatrzymany przez nienawidzących go Litwinów (część walk i to zwycięskich stoczył właśnie przeciw nim) i umieszczony w więzieniu wojskowym w Kownie. Stamtąd przejęło go NKWD i przewiozło do obozu w Starobielsku. Jego aresztowanie było zemstą za zasługi podczas wojny z bolszewikami niemal dwie dekady wcześniej. Został skazany na karę śmierci i stracony po okrutnych torturach 17 grudnia 1940 r. w Mińsku. Nie wiadomo do dziś gdzie został pochowany.

Kiedy major Szendzielarz przyjął pseudonim “Łupaszko” zapewne chciał oddać tym samym hołd swemu dowódcy, a także powtórzyć jego bohaterskie wyczyny. Udało mu się być jego godnym następcą. To samo dotyczy Witolda Pileckiego, uznawanego za jednego z najodważniejszych ludzi w czasie II wojny światowej. Z kolei “Hubal” to również postać legendarna. Jedno jest pewne - to w znacznej części podpułkownik Jerzy Dąbrowski ich ukształtował i wychował na dzielnych żołnierzy oddanych bezgranicznie Polsce.

------------

Ostatnio zmienianywtorek, 16 luty 2016 12:23

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Powrót na górę

Fundacja W Imię Prawdy, KRS:0000473217, NIP: 701-039-10-23, REGON: 146821910

ul. Marii Konopnickiej 6/226, 00-491, Warszawa