Menu

Dla Żydów Polacy powinni być największymi bohaterami! Wyróżniony

fot: wikipedia.org / warszawskie getto fot: wikipedia.org / warszawskie getto

Według statystyk prowadzonych przez Muzeum Yad Vashem, liczba Polaków znajdujących się na liście Sprawiedliwych wśród Narodów Świata wynosi 6 532 (stan badań na 1 stycznia 2015). To najwięcej spośród wszystkich nacji, które pomagały Żydom w przetrwaniu Holokaustu.

Łączna liczba Sprawiedliwych osiągnęła dokładnie 25 685 osób. Polacy stanowią zatem ponad jedną czwartą wszystkich uhonorowanych. Jednak czy te zasługi są dostrzegane w obliczu dorabiania Polakom fałszywej opinii antysemitów i biernych świadków zbrodni?

Trudno oprzeć się wrażeniu, że w kontekście relacji polsko-żydowskich wszystko to, co było w naszej historii heroiczne, jest obecnie spychane na margines. Proces ten jest sprzężony z innym, który polega na próbie udowodnienia nam winy oraz wzbudzaniu przekonania, żebyśmy sami przyznali się do rzekomego udziału w Holokauście. Warto więc spojrzeć na tę kwestię z innej strony – okres II wojny światowej w historii Polski zasługuje na powszechne uznanie i szacunek. Pomoc niesiona Żydom była przykładem wielkiego bohaterstwa, zwłaszcza wobec całego systemu kar oraz nagród wprowadzonego przez niemieckich okupantów. Na ziemiach polskich ów system miał w założeniu skłaniać najsilniej do wydawania ludności żydowskiej, albo przynajmniej nieudzielania jej żadnego wsparcia. I mimo to odsetek pomagających w naszym społeczeństwie (rzekomo tak antysemickim) nie był mniejszy niż w innych krajach!

Podczas gdy na zachodzie Europy za pomoc Żydowi groziła co najwyżej konfiskata majątku lub aresztowanie, w Polsce takie przypadki były najczęściej z miejsca karane śmiercią. Niemcy słynęli też ze stosowania odpowiedzialności zbiorowej i mordowali rodzinę osoby, która postanowiła wykazać się ludzką solidarnością. Gdy ktoś wiedząc o ukrywających się Żydach, nie doniósł o tym niemieckim władzom, był wywożony do obozu koncentracyjnego.

Niedawno natknąłem się przypadkowo na tragiczną historię wsi Cisie, położonej niedaleko od Warszawy. 28 czerwca 1943 r. dokonano jej pacyfikacji, ponieważ mieszkańcy ukrywali na terenie swoich gospodarstw grupę Żydów z okolicznych miejscowości oraz kilku uciekinierów z transportu kolejowego do obozu zagłady w Treblince. Wysłany z Mińska Mazowieckiego patrol niemieckiej żandarmerii spalił wieś, a schwytanych mieszkańców, wśród których znajdowały się kobiety i dzieci, rozstrzelał. Łącznie blisko 30 ofiar. Wszystko dlatego, że okazali chęć pomocy. Miała ona charakter gestu godnego człowieka – była bezinteresowna. Takich wsi jak Cisie było w Polsce wiele. Zwykli, a zarazem niezwykli ludzie, którzy zdając sobie sprawę z tego, jakie mogą być konsekwencje, decydowali się na solidarność z prześladowanymi Żydami. Zresztą jak wiadomo – Polacy również byli przez Niemców mordowani i terroryzowani, pełniąc w narodowosocjalistycznej wizji świata co najwyżej funkcję taniej siły roboczej.

Z drugiej strony pomagający wiedzieli także, że za wydanie w ręce okupanta ukrywających się Żydów Niemcy przewidują zapłatę. Mogła być nią jakaś suma pieniędzy, mąka, cukier, drzewo, odzież. Wszystko, czego w warunkach okupacyjnych ludziom brakowało. Nie zważając na te potencjalne korzyści decydowali się na pomoc. To jest coś, czego osoby piszące o rzekomym wielkim polskim antysemityzmie nigdy nie zrozumieją! Mamy sytuację, w której pomoc Żydom można okupić życiem swoim oraz bliskich, zaś przez wydawanie Żydów można życie uratować. A jednak ludzie w dziesiątkach miejscowości takich jak Cisie podejmowali dramatyczną decyzję, poświęcając naprawdę wszystko!

Bardzo jestem ciekaw, ilu z tych, którzy dziś Polaków oskarżają, byłoby w stanie zdobyć się na taką odwagę, gdyby sami stanęli przed podobnym wyborem…

Patrząc realnie, jeśli już szukać postaw do potępienia, powinniśmy zwrócić uwagę na funkcjonowanie Żydowskiej Służby Porządkowej, czyli inaczej mówiąc – znienawidzonej policji gettowej, która wespół z formacjami niemieckimi zajmowała się w gettach egzekwowaniem przymusu pracy i łapankami. Dlaczego nie mówi się o tym, że Żydzi zdradzali swoich braci i stawali ramię w ramię z okupantem, a próbuje się przedstawić Polaków jako największych antysemitów? Dlaczego nie podnosi się kwestii Judenratów, czyli rad żydowskich utworzonych na terenie gett, które miały bezpośredni wpływ na skuteczne przeprowadzenie przez Niemców akcji eksterminacyjnej? Czy nie jest przypadkiem tak, że przez ciągłe powtarzanie historyjek o polskim antysemityzmie ktoś próbuje odwrócić uwagę od tych najczarniejszych kart historii żydowskiej?

Przecież tak naprawdę Polacy powinni być dla Żydów największymi bohaterami! Jest nas najwięcej wśród Sprawiedliwych, choć Niemcy usiłowali odstraszyć od pomocy skrajnym terrorem i nagradzać sprzedawczyków. Ofiary poniesione w związku z ukrywaniem ludności żydowskiej podczas okupacji tworzą moralny obowiązek, by współcześni Żydzi również reagowali na każdy przypadek niesłusznych oskarżeń wobec Polaków. Oczywiście są od tego jak najdalsi, ponieważ w ich interesie leży bycie jedynym pokrzywdzonym, pozostawionym przez wszystkich na pastwę niemieckich nazistów. Taki obraz stanowi perfekcyjny punkt wyjścia do uzasadnienia swoich roszczeń. Niestety, przyjęcie optyki winy pozostawia bohaterów poza spektrum zainteresowania. Odbywa się to z wielką szkodą dla polskiego wizerunku na świecie.

Przywoływanie statystyk z Yad Vashem i przykładów miejscowości takich jak Cisie (jest ich wiele, m.in.: Markowa, Ciepielów, Reków, Siedliska, Wydrna, Życzyn, Wierzbica…) powinno być standardową odpowiedzią na wszelkiego rodzaju pomówienia i oskarżenia, których ostatnimi czasy pojawia się coraz więcej.

Mając w pamięci bohaterstwo i poświęcenie Polaków ratujących podczas wojny Żydów, nie możemy zgodzić się na mniejszościową narrację winy i pedagogikę wstydu!

-------------------------

 

 
Ostatnio zmienianywtorek, 07 lipiec 2015 11:14

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Powrót na górę

Fundacja W Imię Prawdy, KRS:0000473217, NIP: 701-039-10-23, REGON: 146821910

ul. Marii Konopnickiej 6/226, 00-491, Warszawa